Tegoroczna edycja targów Eurobike we Frankfurcie była wyjątkowa – i to nie tylko za sprawą nowości technicznych. Liczba wystawców spadła z około 1500 w 2025 roku do mniej niż 800, a swoje stoiska odwołały m.in. Shimano, Sram, Scott czy Bosch. Mimo kryzysu samego formatu targów, w kuluarach i na stoiskach obecnych marek działo się sporo – szczególnie w obszarze napędów. Jako serwis pracujący na co dzień z silnikami Bosch, Brose, Yamaha, Fazua, FIT i Shimano, przyjrzeliśmy się bliżej temu, co z Eurobike 2026 może w najbliższych latach trafić także do warsztatów w Polsce.
Avinox rozwija się jako odrębna marka

Avinox rozwija się jako odrębna marka wywodząca się z DJI – projekt, który wystartował w strukturach producenta dronów, a od 2025 roku funkcjonuje samodzielnie. Na Eurobike 2026 silniki M2 i M2S były obecne praktycznie na każdym stoisku, a Avinox może już pochwalić się kilkudziesięcioma partnerami produkującymi rowery na jego bazie.
Do znanych już parametrów (moment obrotowy do 150 Nm w wersji M2S, waga jednostki napędowej ok. 2,6 kg) doszły nowe modele w niższych i średnich segmentach cenowych – np. Crussis z ramą aluminiową i napędem M2 w cenie poniżej 4000 €, czy Amflow TL z baterią 800 Wh i opcjonalnym range extenderem 600 Wh.
Na stoisku pokazano też prototypy silnika roboczo określanego jako MG Concept – jednostki ze zintegrowaną transmisją. Prototypy przygotowano m.in. przy współpracy z markami Canyon, Commencal, Mondraker i Forbidden, choć nie oznacza to, że firmy te współtworzą samą konstrukcję silnika – ich rola ograniczała się do zaprezentowania koncepcji w konkretnych ramach. Avinox oficjalnie nie ogłosił jeszcze daty premiery rynkowej – według nieoficjalnych informacji może to nastąpić w 2027 roku.
Silniki ze zintegrowaną przekładnią – realna alternatywa, nie tylko ciekawostka
To był jeden z najmocniej zaznaczonych trendów targów: napędy łączące silnik elektryczny z zintegrowaną przekładnią w jednej obudowie, często wykorzystującą elektronicznie sterowaną przekładnię bezstopniową (eCVT). Warto podkreślić, że nie jest to jednolita kategoria technologiczna – pod wspólnym hasłem „zintegrowanej przekładni” kryją się różne rozwiązania: mechaniczna skrzynia biegów w Pinion MGU, automatyczna skrzynia w układzie Valeo Cyclee, czy właśnie eCVT stosowane przez Gobao i planowane w koncepcji Avinox MG.
Obok wspomnianego wcześniej Avinox MG Concept, dużą uwagę przyciągnęło stoisko chińskiej firmy Gobao, prezentującej dwa modele:
- Gobao X1 – moc maksymalna 1200 W, moment obrotowy 110 Nm (120 Nm w trybie Boost), wspomaganie do 600%, zakres przełożeń transmisji 400%,
- Gobao X1P – wersja mocniejsza: 1500 W, 130 Nm momentu (do 150 Nm w Boost), wspomaganie do 800%, zakres przełożeń 500%.
Oba silniki ważą 3,85 kg i oferują kilka wariantów baterii (500, 750 i 900 Wh), z opcją szybkiego ładowania w wersjach flagowych. Z serwisowego punktu widzenia istotny jest jeden szczegół: mocowanie silników Gobao w ramie odpowiada punktom montażowym stosowanym w silnikach Shimano EP8 i EP801. Teoretycznie ułatwia to producentom szybkie wdrożenie takiego napędu do istniejących modeli ram, a w dalszej perspektywie może otworzyć drogę do modernizacji już eksploatowanych rowerów.
Na targach pokazano też rozwiązania prezentowane przez Valeo/Cyclee oraz rowery wykorzystujące podobną koncepcję zintegrowanej skrzyni – m.in. model prezentowany przez Aventon, który nie produkuje własnej jednostki, a jedynie zastosował gotowy układ w swoim rowerze.
Warto przy tym pamiętać, że zintegrowane napędy nie są już nowością – Pinion MGU jest pierwszym seryjnie produkowanym rozwiązaniem tego typu dostępnym na rynku (pisaliśmy o nim wcześniej na naszym blogu) i to właśnie on pokazał kierunek, w którym teraz podąża cała branża, w tym Avinox i Gobao.
Chińscy producenci przestają być tylko podwykonawcami
Nieobecność wielu zachodnich marek na targach zwolniła miejsce dla producentów azjatyckich, którzy – jak zauważono na Eurobike 2026 – coraz częściej prezentują własne, oryginalne konstrukcje, a nie tylko komponenty na zlecenie innych firm. Dotyczy to zarówno ram (np. gravelowe modele Winspace), jak i komponentów napędowych – coraz dojrzalsze produkty, jak bezprzewodowy system L-Twoo, czy elektroniczna sztyca Seekrun (349 €), to przykłady rozwiązań, które jeszcze niedawno trudno było sobie wyobrazić poza segmentem budżetowym.
Co zintegrowane przekładnie oznaczają dla serwisu
Z perspektywy warsztatu upowszechnienie się napędów ze zintegrowaną przekładnią i eCVT to coś więcej niż ciekawostka technologiczna – to realna zmiana w zakresie serwisowania rowerów elektrycznych. Wśród najważniejszych konsekwencji, które już dziś widać przy Pinion MGU, a które w kolejnych latach obejmą też Avinox czy Gobao, warto wymienić:
- mniej klasycznych elementów eksploatacyjnych – brak kasety i przerzutki tylnej oznacza mniej typowych usterek związanych z ich zużyciem i regulacją,
- nowe procedury diagnostyczne – usterki przekładni zintegrowanej z silnikiem wymagają innego podejścia niż klasyczna diagnostyka silnika i osobnego mechanizmu zmiany biegów,
- aktualizacje firmware jako element serwisu – w układach eCVT oprogramowanie w dużej mierze decyduje o charakterystyce zmiany przełożeń, więc regularne aktualizacje stają się częścią standardowej obsługi,
- kalibracja przekładni – zamiast klasycznej regulacji linki przerzutki, konieczna będzie elektroniczna kalibracja punktów przełączania,
- nowe narzędzia producentów – każdy system (Pinion, Valeo Cyclee, Gobao, Avinox) prawdopodobnie będzie wymagał dedykowanego oprogramowania diagnostycznego, co oznacza konieczność inwestycji serwisów w kolejne licencje i sprzęt.
Dla warsztatów serwisujących e-bike’i oznacza to jedno: w nadchodzących latach na rynku pojawi się więcej systemów napędowych spoza dotychczasowej „wielkiej piątki” (Bosch, Brose, Yamaha, Shimano, Fazua), co będzie wymagało poszerzania wiedzy diagnostycznej i dostępu do nowych narzędzi serwisowych.
Co to oznacza dla właścicieli e-bike’ów w Polsce?
Na razie żaden z opisanych napędów – Avinox MG Concept, Gobao X1/X1P czy nowe modele Avinox M2/M2S – nie trafił jeszcze masowo na polskie drogi i szlaki, ale kierunek rozwoju rynku jest jasny: rośnie liczba producentów silników, a granica między klasycznym „silnikiem z przerzutką” a zintegrowanym układem napędowo-przekładniowym zaciera się coraz bardziej. To dobra wiadomość dla użytkowników – większy wybór i konkurencja zwykle oznaczają szybszy postęp techniczny – ale też sygnał dla serwisów, by na bieżąco śledzić nowe platformy, zanim trafią one do warsztatu w postaci realnej usterki.
Podsumowanie
Eurobike 2026 pokazał rynek w przejściowym momencie: sam format targów przechodzi kryzys, ale technologia napędów e-bike rozwija się szybciej niż kiedykolwiek – od ekspansji Avinox jako niezależnej marki, przez rosnącą liczbę rozwiązań z przekładnią zintegrowaną (Pinion MGU, Valeo Cyclee, Gobao eCVT, koncepcja Avinox MG czy rozwijany przez Intradrive system GD8), po coraz odważniejsze chińskie marki. Jako autoryzowany serwis Bosch, FIT, Fazua, Shimano, Yamaha, OLI i Pinion na bieżąco monitorujemy te zmiany, aby w momencie, gdy nowe napędy trafią na polski rynek, być gotowym na ich diagnostykę i naprawę.
Masz pytania dotyczące silnika w swoim e-bike’u – niezależnie od marki? Zapraszamy do E-BIKE MOTOR CENTER w Krakowie.